24.02.2012

Pytania do Sky Paparazzi

Ostatnio zadano mi trochę pytań dotyczących mojego astronomicznego blogowania.
Skąd pomysł na taką a nie inną formę prezentowania mojej pasji? Skąd biorę pomysły na posty? I jakim cudem udaje mi się znaleźć takie porównania, które sprowadzają niesamowite obiekty do poziomu dzięki któremu nawet początkujący rozumie o czym czyta?


Blog na początku wyglądał zupełnie inaczej niż teraz. Był dziwny, serio. Łączył mieszankę dwóch osobowości, bo prowadziłam go wtedy z siostrą Agą. Pomysł w marcu 2011 wziął się prawie że znikąd. Po krótkim czasie moja siostra znudzona zrezygnowała, a blog przeszedł totalną przemianę. Pisanie sprawia mi ogromną radość. A że humanistce nie często trafia się taka, opierająca głównie na fizyce, pasja postanowiłam przełamać stereotypy i przedstawić kosmiczne piękno za pomocą liter. Jak się okazuje, nawet zagorzała fanka ściąg pod bluzą na teście z fizyki da radę w tym wspaniałym świecie, chociaż profesjonalistom prawdopodobnie nigdy nie dorówna.

Pomysł na posta okazuje się banalnie prosty kiedy ma się dostęp do niezliczonych astronomicznych źródeł. Już nawet samo zdjęcie może być świetną inspiracją. Mam 37 "kosmicznych" płyt ... 15 w drodze, w których można natrafić na ciekawe propozycje na blogowego posta. Asto-artykuły, encyklopedie, internet ... czasem nie wiem, na który temat się zdecydować.

To ostatnie pytanie jest trudne. Być może taki już mój styl, że lubię czytających ośmielić i pokazać, że ten Wszechświat wcale nie taki straszny i odległy jak nam się wydaje. Poza tym nuta humoru w tekście nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Napisz co myślisz o tym wpisie i jego zawartości. Podoba Ci się? A może nie? Masz jakieś uwagi lub pomysły? Śmiało...